Urlop

Słońce delikatnie otula promieniami moją twarz, powodując powolne tworzenie się piegów i opalenizny. Przy najdrobniejszym ruchu ciała, piasek pod nim chrzęści, uspokajając bicie serca. W oddali słychać skrzek mew, rytmiczne uderzanie fal o brzeg, huk rozpryskiwanej wody o krzywizny falochronów. Myśli płyną swobodnie, poza tym, nie ma już nic. Ukochane dłonie, próbują dokopać się do... Czytaj dalej →

Uśmiech losu

Obudziłam się dzisiaj, o tej porze co zwykle we wtorek. Leżałam w łóżku trochę za długo, delektując się delikatnym dotykiem kołdry. Włączyłam Spotify, wszystkie 1100 utworów. Jako pierwszy włączył się dawno nie słuchany przeze mnie Kaczmarski. Pomyślałam sobie, że to będzie dobry dzień. Zjadłam dobre, zrobione ze starannością śniadanie. Uszykowałam się, po raz pierwszy od... Czytaj dalej →

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑