Przygoda warszawska #3

No to jak minął mi weekend? Pół na pół. 😀 I to dosłownie, bo jeden dzień był naprawdę intensywny, za to drugi, mało ambitny.

W sobotę, tak jak wspominałam w poprzednim poście, wpadła do mnie mama. Razem odwiedziłyśmy Powązki, zarówno Stare (cywilne) jak i Nowe (wojskowe). W niektórych momentach, mama zawstydziła mnie znajomością nazwisk. 😀 Chociaż ona znała bardziej ludzi filmu i telewizji, ja ludzi historii.

Następnie wybrałyśmy się na Plac Piłsudskiego. Miałyśmy niebywałą okazję zobaczyć zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Mimo, że byłam w Warszawie wielokrotnie, widziałam to po raz pierwszy! Niesamowite wrażenie. 🙂 Uczyłam też mamę robić selfie, z bardzo różnym skutkiem.

Ostatnim etapem naszej wycieczki była starówka, gdzie zaskoczyło nas to, że wiele urokliwych kafejek i restauracji, kawałek od rynku, stoi pustych. Szkoda, bo te w centralnej części starówki były wprost przepełnione. Przejechałyśmy się też pierwszymi schodami ruchomymi w Polsce. 😀

Wróciłam pod wieczór, mega padnięta ale i też mega zadowolona, bo był to naprawdę fajny dzień. No i w końcu zaopatrzyłam się w kurtkę przeciwdeszczową. 😛

Niedzielę spędziłam… w pokoju. Naprawdę, nie miałam siły na nic. Obejrzałam zaległości z youtuba, poczytałam książkę, pograłam w simsy i spisałam szalejące myśli, a ponadto zrobiłam kolejne strony w bullet journalu. Pogadałam też z najlepszą przyjaciółką, która akurat jest w trakcie przeprowadzki. Mimo, że czułam, że mój organizm potrzebuje takiego odpoczynku, miałam gdzieś jeszcze wyrzuty sumienia. Po 23 latach produktywnego życia, trudno się od razu przestawić na odpoczynek i relaks, bez wyrzutów sumienia.

Dzisiaj w trakcie praktyk nauczyłam się tworzyć protokoły dla przyjmowanych darów, jak również dokonywać ich selekcji. Niektóre z pamiątek przyjętych do muzeum były naprawdę uroczę, jak chociażby własnoręcznie szyty mundur! 🙂

Popołudnie spędziłam już tylko na zakupach i grze w simsy. Nie najlepiej się dzisiaj czuję, więc i spędzam w łóżku tyle ile mogę. Jutro, jeśli samopoczucie pozwoli, zamierzam odwiedzić Muzeum Domków dla lalek. Szykuję się także powoli do obchodów i uroczystości, w których będę brała udział.

Tymczasem, do usłyszenia!

Submit a comment

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s