Przygoda warszawska #2

Warszawska przygoda nadal trwa i obfituje w nowe odkrycia i przeżycia! 🙂

Trzeciego dnia moich praktyk, a czwartego pobytu w Warszawie, wdrażałam się do pracy w archiwum. Gdy jest jeden z druhów na dyżurze, pomagam mu w odkurzaniu
i reorganizacji akt. Powiem wam, że jak tak dalej pójdzie to nabawię się jakiejś choroby odkurzowej. xD Oprócz tego, mieliśmy dosyć świąteczny nastrój, bo trzy druhny obchodziły imieniny. Była to doskonała okazja do tego, aby usiąść przy kawie
i porozmawiać. I może zabrzmię w tym momencie dosyć „staromodnie”, ale jeśli jeszcze macie taką możliwość, to rozmawiajcie z dziadkami. Ilość pięknych historii, z których płynęła zarówno mądrość, jak i zwykła ludzka serdeczność, które usłyszałam, jest niesamowita. Korzystajcie z tego, to wspaniałe!

Wybrałam się też do kociej kawiarni, ale zanim tam trafiłam, zatrzymałam się na Woronicza, aby zrobić sobie zdjęcie siedziby TVP. Tylko, czy jeśli nie płacę abonamentu, to mi wolno? ;D Żarcik !

IMG_20190724_162805

Jeśli chodzi o kocią kawiarnię, to nazywa się ona Miau Cafe. Na stałe mieszka tam
7 kotków, obecnie są też 2 nowe, które czekają na adopcję. Kawiarnia, oprócz kawki
i kotków, oferuje też bardzo dobre gofry. 😀

Środa upłynęła mi już tylko na odpoczynku. Oglądałam w związku z tym film 22 lipca, który opowiadał historię zamachów przeprowadzonych przez Breivika. Jeżeli lubicie filmy, które trzymają w napięciu, polecam.

W czwartek okazało się, że musimy pilnować sekretariatu. W związku z tym, napisałam 3/4 rozdziału magisterki, czyli tyle ile na ten moment mogłam (chwilowy brak źródeł do ostatniego podrozdziału) i wysłałam do wstępnej oceny. Może to chore, że piszę pracę
w wakacje, ale tu mam dostęp do książek i święty spokój. Mogę się zwyczajnie skupić.
No i będzie mniej do pracy w roku akademickim. 😉

Popołudniu, wybrałam się na spacer po Krakowskim Przedmieściu. Mimo, że widziałam je mnóstwo razy, uwielbiam po nim spacerować. A w sobotę będę robiła to znowu, gdyż… przyjeżdża moja mama. 😀 A taka tam spontaniczna wycieczka.

Jeśli chodzi o dzisiaj, to znów odkurzałam akta. Nie jest to szczególnie interesująca praca, chociaż w dokumentach można czasem odnaleźć ciekawe rzeczy. Nie mniej jednak, bardzo to relaksuje. Nawet jeśli trzeba klika razy wejść po drabinie. 😛

Weekend mam wolny od praktyk, więc zamierzam jutro zwiedzać z mamusią,
a w niedzielę w końcu się wyspać. No i może zabiorę się za kolejny rozdział pracy, kto wie.

Trzymajcie się!

2 comments

Submit a comment

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s