Lej po bombie

Coraz częściej wydaje mi się, że planowanie długodystansowe mija się z celem. Patrzysz w dal, idziesz w tym kierunku i nagle… ŁUP! Wpadasz w lej po bombie.

Nie zauważyłeś go wcześniej, bo nie patrzyłeś pod nogi. Patrzyłeś w dal. Ściany leju są wysokie na tyle, że nie jesteś w stanie wyjść sam. Szukasz rozwiązania, próbujesz z okolicznych przedmiotów zbudować jakieś narzędzie, ale to nie wystarcza, aby się wydostać. Dopóki równie zapatrzony w dal, nie wpadnie do twojego leju, masz niewielkie szanse aby się wydostać. Więc siedzisz w bezruchu.

A może wystarczyłoby czasem spojrzeć pod nogi?

Nie zrozum mnie źle – marzenia i dalekosiężne cele są nam potrzebne, wyznaczają nam kierunek drogi. Dobrze iść w ich kierunku, jednak czasem zapominamy o tym co jest teraz, nie rozglądamy się wokół siebie. A świat podrzuca nam wyzwania i kłody pod nogi. I nagle stoimy w przysłowiowym leju po bombie – w martwym punkcie.

Siedziałam sobie w moim leju, nie za bardzo mając pomysł i chęci do tego, aby z niego wyjść. Był też to lej całkiem głęboki. I dopóki nie przyszło kilka osób, które podało mi dłoń i wyciągnęło na powierzchnię, to pewnie siedziałabym dalej.

O matko, jak ja współczuję tym, którzy nie mają dłoni, które wyciągają Cię z leju po bombie. I jakże podziwiam tych, którzy znajdują sposób aby wyjść samemu.

Co jednak, gdy znajdziesz się już na powierzchni?

Cel główny świeci na końcu drogi tak samo mocno jak przedtem. Jednak wiesz już, że po drodze możesz trafić na kolejny lej, a wydostanie się z niego może już nie być takie proste. I wtedy przypominasz sobie, że po drodze są wioski, miasteczka i całe metropolie. Przystanki w twojej wędrówce.

Rozumiesz już co mam na myśli?

Gdy wyszłam z obecnego dołka, zaplanowałam drogę… do najbliższego miasta. Na najbliższe pół roku. Zebrałam ludzi. I wiesz co?

Każdego dnia pokonuję tyle kilometrów ile bym chciała.

Submit a comment

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s