Magia sprzątania – jak uporządkować życie, robiąc tylko porządek w rzeczach?

Dzisiaj będzie wpis, który się normalnie na tym blogu nie zdarza. Będzie to poniekąd recenzja książki. Poniekąd, bo skupię się na tym, co zmieniło się w moim życiu po jej przeczytaniu. Ale ale, co to za książka?

Właściwie są to dwie książki – „Magia Sprzątania” oraz „Tokimeki. Magia sprzątania w praktyce”. Ich autorką jest Marie Kondo, zwana też KonMari.

KonMari jest pomysłodawczynią jej własnego, autorskiego sposobu sprzątania. Uważa, iż z rzeczami, które posiadamy, łączy nas wyjątkowa, niepowtarzalna wieź. A konkretniej – powinniśmy trzymać u siebie tylko te rzeczy, na widok których, odczuwamy radość.

Chociaż może brzmieć to trochę komicznie, muszę wam powiedzieć, że jest to niezwykle trafne kryterium doboru rzeczy. Powiedzmy sobie szczerze, ile mamy rzeczy w szafach, które nam się nie podobają? Np bluzka, którą kiedyś kupiliście na wyprzedaży i nigdy jej nie założyliście albo obciachowy obrazek otrzymany od znajomych… jest tego całkiem sporo. KonMari pokazuje, iż nie ma nic złego w pozbywaniu się takich rzeczy, o ile traktujemy je z szacunkiem. Jeżeli uważamy, że dana rzecz nie jest już nam potrzebna, należy jej podziękować za radość którą nam sprawiła a dopiero potem wyrzucić.

Tak wiem jak to brzmi, gadanie do rzeczy?! Np do wazonu albo spodni? Ale psychologicznie daje to ciekawe efekty i rezultaty. O wiele łatwiej nam się pozbyć wtedy rzeczy, które przy każdym porządku, tylko przekładamy z miejsca na miejsce.

tokimeki-magia-sprzatania-kondo-marie

To co jest świetne w Tokimeki to również filozofia wykorzyst

ania rzeczy. Np jeżeli macie kolekcje pocztówek, z którymi trudno wam się rozstać – można je powiesić na drzwiach szafy. Macie figurki albo breloczki, które bardzo lubicie? Dlaczego więc nie mogą ozdobić wam mebli?

Książki uczą również takie układania rzeczy i ubrań, aby uzyskać więcej miejsca w szafie i żeby to wyglądało o wiele estetyczniej. Nigdy nie myślałam, że po otwarciu szuflady, będzie cieszył mnie widok poukładanej bielizny!

Okej, a jakie są z tej lektury, realne korzyści dla mnie?

  • Pozbyłam się dużej ilości ubrań, co pozwoliło mi zorientować się w tym, jaki styl ubierania preferuję.
  • Wreszcie mieszczę się w jednej szafie ubraniowej a nie kilku.
  • Mój pokój jest ładnie przyozdobiony przez takie proste rzeczy jak np. fanowskie kartki pocztowe z Harrego Pottera (na które szukałam miejsca od 2 lat!) czy breloczki.
  • Wiem gdzie co jest i nauczyłam się odkładać rzeczy na ich miejsce.
  • Po prostu cieszy mnie wygląd mojego pokoju 🙂
  • Oszczędzam czas, bo ciągle nie sprzątam ani nie szukam rzeczy i mogę go spożytkować na przyjemniejsze rzeczy.
  • i wiele, wiele innych.

Serdecznie polecam lekturę tych książek. Nawet jeżeli nie wszystko was przekona, zawsze warto poznać inny sposób na porządkowanie i styl życia. 😉

A jakie są wasze patenty na utrzymanie porządku? Pochwalcie się w komentarzach!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: