Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem – czyli 99 lat polskiej niepodległości.

Rogal zjedzony na śniadanie – no czegoż chcieć więcej?

Poznańskiej tradycji stało się zadość. Skoro rogal był, rzeczy na uczelnie zrobione, to można pakować manatki i lecieć do przyjaciółki. Jedno spojrzenie na półkę z książkami… i już nic nie jest takie samo.

Na półce stał mały czerwony znicz. Postawiłam go tam, po tym, jak orkan Grzegorz pokrzyżował mojej drużynie plany i nie wybrałyśmy się na cmentarz zasłużonych Wielkopolan, chwilę przed 1 listopada. Teraz tak sobie myślę, że znicz ten czekał na odpowiedni moment… i nie musiał długo.

Zapaliłam go pod tablicą wildeckich harcerzy, poległych w czasie II wojny światowej. Ktoś zaraz by się pewnie oburzył, że świętujemy 11 listopada 1918 [sic!], a więc do 1918 i nie dalej! OTÓŻ NIE. To święto wszystkich poległych – wojów mieszka, rycerzy Jagiełły, konfederatów, legionistów, powstańców Kościuszki, listopada, stycznia, wielkopolskich powstańców, ofiar I i II wojny światowej, ofiar reżimu komunistycznego… zwykłych ludzi, a w końcu i nas samych. Polaków. Zarówno tych, którzy urodzili się w Polsce, tych którzy od pokoleń są Polakami, jak i tych… którzy się nimi po prostu czują.

Rozetkę przypięłam już wczoraj. Oprócz zapalonego znicza, cały dzień towarzyszyła mi muzyka. Poezja patriotyczna ujęta w muzykę, pieśni, aż w końcu trudne, słono – gorzkie teksty o tym, jak ciężko żyję się w takim kraju, jakim obecnie jest Polska. W takich dniach jak ten, miesza się duma z gorzką refleksją. Nasuwa się mimowolne pytanie: co z tego, że tak wielu za nią poległo, co z tego że tak wielu ją ukochało, wychwalając swą postawą i dziełami pod niebiosa, skoro… tak niewielu pamięta? A jak już pamiętają, to nie myślą nad tym wcale a wcale… tylko bezmyślnie powtarzają frazesy i wytarte hasła. „Słowa wielokrotnie powtarzane tracą swą moc” – cóż więc z tego, że wykrzykniemy kilkadziesiąt razy „Cześć i chwała bohaterom” jak za chwilę zrównamy ich pamięć z papierkiem leżącym na ulicy.

Najgorsze w tym wszystkim jednak, jest chyba usłyszeć z ust młodego pokolenia, że nic ich z Polską nie łączy. Ja wiem, nie każdy musi być patriotą, ale to mimowolnie gdzieś smuci… w szczególności jeżeli zaraz za tym idzie brak poszanowania. Możemy się nie zgadzać, może nas coś nie obchodzić.. ale jak już nie odnosimy się do tego z szacunkiem to coś już jest nie tak. Obojętnie czy to ojczyzna, religia, światopogląd czy po prostu drugi człowiek.

W tym wszystkim dociera do mnie jeszcze jedna, dosyć przewrotna rzecz. Że w Poznaniu jakoś tak zawsze, Święto Niepodległości jest w tle. Jedna z najstarszych i zarazem najważniejszych ulic miast – Św. Marcin, obchodzi swoje imieniny. Jest parada, jest impreza, jest pełno pysznych rogali. Święto niepodległości jest gdzieś obecne, ale inaczej. Może jest w tej radości, w tym pełnym kolorów korowodzie? W tym cudownym smaku białego maku?

Poznaniacy zresztą zawsze robili wszystko inaczej. Kiedy inni szli w bój, wysyłali kwiat polskiego społeczeństwa na śmierć… tu w wielkopolskiej ziemi, kształciliśmy się. Bo wiedzieliśmy, że kluczem do sukcesu powstania jest dobre przygotowanie, a kluczem do długotrwałego sukcesu… wykształcenie pracowitych, świadomych pokoleń.

Lecz zaklinam – niech żywi nie traca nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba – na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!…
 – Juliusz Słowacki

Czuję, że tu jest mój patriotyzm. Mam być nauczycielem i wychowawcą, mam uczyć historii. Trudnej, ale wartej pamiętania. To między innymi ja niosę „oświaty kaganiec”. Więc będę nieść i mówić im – o ofierze krwi i ducha, o miłości trudnej i niezrozumianej, ale przede wszystkim o szacunku i o tym, że patriotyzm niejedno ma imię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: