Przepraszam pani Irytująca, która jest godzina?

Czas. Zabawne zjawisko. Z jednej strony jest mierzalny, z drugiej, sprawia wrażenie ulotnego. Czasem masz nad nim kontrolę, ale częściej przecieka Ci przez palce. Czasem go organizujesz, zapełniasz zajęciami, a czasem pozwalasz mu po prostu płynąć. Panta rhei - wszystko płynie. Czas też płynie, mimo tego, że chcielibyśmy go zatrzymać. Nie patrzy na to, że... Czytaj dalej →

Wyróżniony wpis

Przygoda warszawska #4

Następne dni były dosyć intensywne, toteż dopiero teraz mogę w spokoju usiąść i wam opisać co się działo. 😀 We wtorek co prawda pilnowaliśmy sekretariatu, co w praktyce przełożyło się na nadrabianie zaległości w czytaniu fajnych blogów, za to popołudniu wybrałam się na wycieczkę do Muzeum Domków dla Lalek, które mieści się w Pałacu Kultury... Czytaj dalej →

Wyróżniony wpis

Przygoda warszawska #3

No to jak minął mi weekend? Pół na pół. 😀 I to dosłownie, bo jeden dzień był naprawdę intensywny, za to drugi, mało ambitny. W sobotę, tak jak wspominałam w poprzednim poście, wpadła do mnie mama. Razem odwiedziłyśmy Powązki, zarówno Stare (cywilne) jak i Nowe (wojskowe). W niektórych momentach, mama zawstydziła mnie znajomością nazwisk. :D... Czytaj dalej →

Wyróżniony wpis

Po co ja tu jestem

Jestem w kropce. Zresztą nie pierwszy raz. Stoję i zastanawiam się co dalej. Co powinnam, wróć, co chciałabym zrobić. Ostatnio szłam drogą, nie wiedząc dokąd iść. Dziś się zatrzymałam, bo nie widzę sensu aby dalej iść. Po co? Mogłabym w kółko powtarzać za Mikromusic po co ja tu jestem? Pytań w mojej głowie jest tak... Czytaj dalej →

Wyróżniony wpis

Początek

1 stycznia. 1 września. 1 października. Trzy istotne pierwsze dni miesiąca w ciągu naszego życia. Rok kalendarzowy. Rok szkolny. Rok akademicki. Początek innego niż dotychczas trybu pracy. Koniec wolnego, koniec wakacji, powrót do szarej rzeczywistości. Tylko ten 1 stycznia jakiś taki inny. Stawiamy sobie wtedy nowe cele. Postanowienia. Mamy większą skłonność do refleksji, no bo... Czytaj dalej →

Urlop

Słońce delikatnie otula promieniami moją twarz, powodując powolne tworzenie się piegów i opalenizny. Przy najdrobniejszym ruchu ciała, piasek pod nim chrzęści, uspokajając bicie serca. W oddali słychać skrzek mew, rytmiczne uderzanie fal o brzeg, huk rozpryskiwanej wody o krzywizny falochronów. Myśli płyną swobodnie, poza tym, nie ma już nic. Ukochane dłonie, próbują dokopać się do... Czytaj dalej →

Przygoda warszawska #5 – podsumowanie.

Jeżeli nie czytaliście moich ostatnich 4 wpisów z przygody warszawskiej można znaleźć je tutaj. Tymczasem zabieramy się za podsumowanie tego, prawie dwutygodniowego wyjazdu. Z całą pewnością, wyjazd ten, dał mi więcej niż myślałam. Zdecydowanym plusem jest zapoznanie z wieloma elementami pracy w muzeum, co może być moją przyszłą pracą zawodową. Mam za sobą już to,... Czytaj dalej →

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑